Faworyci zakładów bukmacherskich do mistrzostwa w hicie Ekstraligi!

Walka na łuku w żużlowym meczu Ekstraligi

Żużlowa Ekstraliga zaraz będzie za półmetkiem sezonu zasadniczego. Dotychczas przedsezonowe przewidywania sprawdzają się i Unia Leszno pewnie pokonuje każdego oraz jest bezapelacyjnie najlepszą ekipą. Jednak dziś najtrudniejszy test, bo rywalem wicelider – Falubaz Zielona Góra. Zobacz ofertę zakładów bukmacherskich Totolotek na hitowe, żużlowe starcie.

Unia Leszno słusznym faworytem zakładów bukmacherskich?

Unia Leszno jest stawiana w roli faworyta nie tylko w dzisiejszym spotkaniu, ale także w przypadku Drużynowego Mistrzostwa Polski za sezon 2019. Już przed początkiem rozgrywek ich notowania stały wysoko, a w trakcie sezonu tylko umocnili swoją pozycję. Obecnie kurs na końcowy triumf Byków wynosi zaledwie 1,35. W drugiej kolejności zakłady sportowe Totolotek stawiają właśnie na dzisiejszych rywali aktualnych mistrzów Polski, czyli Falubaz. Na Zieloną Górę znajdziemy mnożnik na poziomie 5.00.

Oferta zakładów bukmacherskich na mistrzostwo w Ekstralidze

Co czyni Unię Leszno tak dużym faworytem w oczach ekspertów, kibiców i zakładów bukmacherskich? Najprościej można wskazać, że wyrównany skład. Jednak gdybym miał wyróżnić jakąś formację to zdecydowanie wskazałbym na młodzieżowców. Z resztą nie powinno to być żadnym zdziwieniem. Od lat żużlowa Ekstraliga pokazuje, że posiadanie znakomitego juniora jest niezbędne do sukcesu w rozgrywkach. A gdy masz dwóch na światowym poziomie? To wtedy masz duże szanse na trzeci tytuł Drużynowych Mistrzów Polski z rzędu. Bartosz Smektała i Dominik Kubera nie tylko dają przewagę w bezpośrednich starciach z młodzieżowcami drużyn przeciwnych, ale są także w stanie rywalizować z seniorami rywali. Pozycje pod numerami 6/7 i 14/15 dają duże możliwości, które w razie potrzeby są wykorzystywane przez Piotra Barona ze skutkiem pozytywnym dla Leszczynian.

O co Falubaz może walczyć w Lesznie?

Każda drużyna, w każdym sporcie, wychodzi do rywalizacji myśląc o wygranej. Jednak w przypadku Ekstraligi i starcia w Lesznie wygląda to w ostatnich trzech latach trochę inaczej. Niemożliwe nie istnieje, ale trudno wyobrazić sobie nawet inny rezultat niż dwa punkty do ligowej tabeli dla Unii. Z resztą jak widać nawet zakłady bukmacherskie mają takie samo zdanie wystawiając kursy. Przed tygodniem Byki pokazały swoją siłę demolując Włókniarz Częstochowa na ich torze… czyli ekipę, która potencjalnie jest stawiana według mnożników jako czwarta siła Ekstraligi. W związku z tym celem dla gości może być po prostu próba przegrania meczu jak najmniejszą liczbą punktów. Wszystko po to, aby w rewanżowym pojedynku na swoim torze w wypadku zwycięstwa liczyć jeszcze na bonusowy punkt do tabeli. Co swoją drogą też wydaje się arcytrudnym zadaniem.

Falubaz jest stawiany tak wysoko przez zakłady sportowe w porównaniu do innych pretendentów do tytułu ze względu na bardzo silny, seniorski korpus. Wręcz można rzec, że jest to swego rodzaju dream team. Tym bardziej, że dotychczas najsłabsze ogniwo z tej piątki, czyli Michael Jepsen Jensen, przebudził się i obecnie każdy jest w stanie zdobyć dwucyfrową liczbę punktów. Jednak wracamy do przewagi Unii Leszno nad każdym, czyli formacja młodzieżowa. Zielona Góra nie może pochwalić się tak klasowymi juniorami jak ich dzisiejszy rywal. Chociaż między innymi Mateusz Tonder robi postępy, to nadal mu daleko do Dominika Kubery czy Bartosza Smektały, który ostatnio jest w formie, która pozwoliła mu nawet wjechać do półfinałów Speedway Grand Prix.

Podsumowując, gdybym miał wskazać rezultat hitowe starcia w Ekstralidze to bez wahania w roli zwycięzców stawiam tu Unię Leszno. Pytaniem pozostaje jak dużą przewagę uformują? Czy pokryją handicap wystawiony przez zakłady sportowe? Myślę, że stać ich na to, co pokazali już przed tygodniem w Częstochowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *