Co Warto wiedzieć przed startem 22. kolejki

BIALYSTOK 21.08.2016
PILKA NOZNA EKSTRAKLASA JAGIELLONIA BIALYSTOK - LECHIA GDANSK
POLISH FOOTBALL EKSTRAKLASA JAGIELLONIA BIALYSTOK - LECHIA GDANSK
NZ marian kelemen
FOT. MACIEJ GILEWSKI / 400mm.pl

Jak przygotować się do 22. kolejki aby mniej nerwowo oczekiwać na rozstrzygnięcie kuponów? Przed Wami mały poradnik przygotowany wraz z ekspertami EkstraStats.

 

PIĄTEK

W meczu inaugurującym 22. kolejkę LOTTO Ekstraklasy, Jagiellonia Białystok zagra z Górnikiem Łęczna. Pauza w poprzedniej kolejce z powodu złego stanu murawy oznacza, że dla Górnika to pierwszy mecz w lidze wiosną. Jagiellonia w 21. kolejce wysoko przegrała z Lechią Gdańsk (0:3) i tak naprawdę ten mecz to jedna wielka niewiadoma. „Jaga” w tym sezonie w 9 meczach wychodziła na prowadzenie do 45. minuty i aż w 8 przypadkach mecze te wygrywała. Górnik natomiast do przerwy był lepszy od rywala tylko 3 razy, ale ostateczny bilans nie jest dobry. To jedno zwycięstwo, jeden remis i jedna porażka.

W drugim piątkowym meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza podejmie Lechię Gdańsk. Lider tabeli przyjedzie do Niecieczy z jasnym celem. To wyłącznie 3 punkty, które mogą pozwolić na odskoczenie reszcie stawki. W poprzedniej kolejce wyniki obu zespołów były zgoła różne. Lechia rozbiła Jagiellonię 3:0, a Bruk-Bet w takim samym stosunku przegrał z Lechem Poznań. We wszystkich dotychczasowym meczach w tym sezonie Lechia wykonywała 118 rzutów rożnych, a podopieczni Czesława Michniewicza – 104. Obie drużyny zdobyły z tych stałych fragmentów ledwie po 3 gole. Może właśnie skuteczność wykonywania rzutów rożnych będzie kluczowa w piątkowym meczu?

SOBOTA

Pierwszym sobotni spotkaniem będzie mecz Korony Kielce z Wisłą Płock. Korona nie najlepiej zainaugurowała wiosnę, bo przegrała 0:2 z Wisłą Kraków, „Nafciarze” natomiast zremisowali rzutem na taśmę 1:1 ze Śląskiem Wrocław po golu w samej końcówce meczu. Można twierdzić, że najgroźniejszą bronią obu zespołów będą strzały zza pola karnego. Dominik Furman i Giorgi Merebaszwili z Wisły oraz Mateusz Możdżeń i Rafał Grzelak z Korony to gracze, którzy bardzo często decydują się na takie rozwiązanie.

Kolejnym spotkaniem w 21. kolejce będzie ciekawie zapowiadający się mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Mimo że w poprzedniej serii gier Wisła zdobyła 3 punkty, a Śląsk tylko zremisował, faworyta tego meczu nie sposób wskazać. Wydaje się, że trochę większe szanse na zwycięstwo ma „Biała Gwiazda”, ale tylko wtedy, gdy spojrzymy na tabelę. Wisła ma o 5 punktów więcej od Śląska i jest już w czołowej ósemce. Drużyna z Wrocławia bardzo słabo prezentuje się, jeśli chodzi o liczbę strzelonych goli. Najlepszy strzelec, Ryota Morioka, ma tylko 4 bramki. Rafał Boguski z Wisły ma tych goli już 8.

W ostatnim sobotnim meczu będziemy świadkami widowiska w Gliwicach. Tamtejszy Piast podejmie Lecha Poznań. Fakt, że Lech pokonał ostatnio Bruk-Bet aż 3:0 jest niepodważalny, jednak to, że wszystkie gole zostały zdobyte po rzutach karnych, lekko stawia to zwycięstwo w krzywym zwierciadle. Bruk-Bet nie wyglądała źle na tle „Kolejorza”, jednak sądząc po wyniku, to Lech miał ogromną przewagę. Piast przegrał z Pogonią Szczecin, mimo że do przerwy był lepszy. Druga połowa to jednak koncert Pogoni. Wicemistrz Polski w tym sezonie nie spisuje się na miarę oczekiwań i wydaje się, że Lech zgarnie pełną pulę.

NIEDZIELA

O 15:30 w niedzielę Cracovia zagra z Pogonią Szczecin. Obie drużyny w poprzedniej kolejce wygrały swoje mecze, które nie były łatwe. „Pasy” po golu w 88. minucie wyrwały punkty Ruchowi, a Pogoń po świetnej drugiej połowie odwróciła losy meczu z Piastem. Największym zagrożeniem ze strony „Portowców” będzie najpewniej Ádám Gyurscó, który zdobył w tym sezonie już 5 bramek i jest w bardzo wysokiej formie, co pokazał w meczu z Piastem. Pogoń musi za to dobrze pilnować Marcina Budzińskiego i nie dopuszczać go do strzałów z dalszej odległości.

W drugim niedzielnym meczu Legia Warszawa zagra na własnym boisku z Ruchem Chorzów. Wielką niewiadomą jest dla nas skład „Wojskowych” na to spotkanie, bo trener Magiera może dać odpocząć kilku zawodnikom po spotkaniu w Lidze Europy z Ajaksem Amsterdam. Przed Ruchem jednak niełatwe zadanie, bo pokonać Legię w Warszawie to nie lada sztuka. Stołeczna drużyna jako jedyna w lidze strzela średnio ponad 2 gole na mecz, Ruch natomiast co mecz traci średnio 1,8 gola. Zapowiada się ciekawe spotkanie i faworyt przychodzi na myśl bez głębszego namysłu.

PONIEDZIAŁEK

21. serię spotkań zamknie rywalizacja Zagłębia Lubin z Arką Gdynia. Zagłębie, tak jak Górnik Łęczna, w poprzedniej kolejce odpoczywało, a Arka zaciekle walczyła o punkty z Legią Warszawa. Nie udało się jednak zdobyć ani jednego „oczka”, mimo że były na to okazje. Forma Zagłębia to niewiadoma, ciężko też posiłkować się meczami sparingowymi. Arka traci w tej chwili 5 punktów do „Miedziowych”, ale podopieczni Piotra Stokowca mają rozegrany jeden mecz mniej. Na wnioski trzeba niestety poczekać do poniedziałku.

Maciej Dąbrowski / EkstraStats

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*