Wizzards

EN_01240486_0001

Marcinowi Gortatowi i jego kolegom z Washington Wizards zdarzają się słabsze momenty, ale do fazy play-off idą jak po swoje.

A Polak ma w tym swój udział. I to naprawdę spory. W NBA jest już uznaną, solidną marką i w każ- dym kolejnym meczu romansuje z double-double w liczbie punktów oraz zbiórek. Czarodzieje to jednak nie indywidualności, a przede wszystkim zgrany i dobrze rozumiejący się kolektyw. W pierwszych jedenastu meczach w 2017 roku wszyscy zawodnicy wyjściowej piątki Wizards dwucyfrowe zdobycze punktowe uzyskiwali aż sześciokrotnie. Dzięki wszechstronności składu Gortat i spółka dysponują już dodatnim bilansem meczów i zbliżają się do czwartego miejsca w konferencji, które zapewni im przewagę parkietu w fazie play-off. Coraz więcej problemów mają Cleveland Cavaliers. Obrońcy tytułu przegrali ostatnio z dwoma kandydatami do tytułu. O ile porażka z San Antonio Spurs po dogrywce nie zabolała, o tyle rewanż za zeszłoroczny finał już tak. W tym meczu Cavs byli gorsi od Golden State Warriors o – bagatela – 37 punktów. Czyżby LeBron James i spółka zaczęli już myśleć o fazie pucharowej i sezon zasadniczy właściwie odpuścili? Na pewno odpuszczać nie mają zamiaru Warriors. Ci z pierwszych 44 meczów sezonu przegrali tylko cztery i przebicie albo choćby wyrównanie historycznego bilansu z poprzedniego sezonu – 73 wygrane i tylko 9 porażek – nie będzie dla nich misją niemożliwą. Jeżeli swoich rywali nie lekceważą i nie mają gorszego dnia lub problemów w koń- cówce, to dla wszystkich w lidze są obecnie po prostu bezkonkurencyjni. Warto także spoglądać na to, co wyczynia Russell Westbrook. Mimo najlepszego sezonu w karierze, w którym nadal notuje średnie na poziomie triple-double, nie dostał nominacji do wyjściowej piątki Zachodu w Meczu Gwiazd. Lider Thunder spróbuje więc udowodnić ekspertom, jak ogromny błąd popełnili i będzie się przymierzał do mocarnych linijek statystycznych. Rekord punktowy z tego sezonu – 60 Klaya Thompsona – nie jest bezpieczny.

 

Michał Błażewicz

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*