Pogrom faworytów w pierwszych ligowych kolejkach

typowanie

Do napisania tego artykułu zainspirowała nas porażka Manchesteru United, w dzisiejszym spotkaniu z Swansea, zaledwie remis PSG tydzień temu z Reims, porażka Legii z GKS Bełchatów… I można by było tak jeszcze wymienić kilka spotkań.

Wszystkie one mają jedną cechę wspólną. Jaką? Działo się to w pierwszych kolejkach ligowych w Anglii, Francji, czy też w Polsce. Drużyny skazywane przez wszystkich na pewną porażkę, potrafią się spiąć na wyżyny swych umiejętności, i zremisować, a nawet wygrać taki mecz. Czym spowodowana jest jaka kolej rzeczy, i jak z niej skorzystać przy zawieraniu swoich zakładach bukmacherskich?

Oczywiście nie ma jednego wspólnego mianownika dla takich przypadków. I tak Manchester zdaniem ekspertów przegrał, ponieważ miał za mało doświadczenia w tyłach, PSG nie potrafił wykończyć  Reims, bo Zlatan (mimo dwóch zdobytych bramek) był wtedy wyjątkowo niecelny, a Legia zagrała mocno rezerwowym składem, i Henningowi Bergowi zabrakło zmian, by móc wprowadzić wszystkich zawodników, którzy decydują o obliczu gry Legionistów, by Ci zdołali odwrócić wynik. Poza tym to pierwszy mecz sezonu, jedna czy druga porażka jeszcze niczego nie przesądza. Piłkarze też nie zawsze chcą się angażować na 100%, ponieważ mają w perspektywie jeszcze wiele ważnych spotkań, więc może warto odrobinę przyoszczędzić swoje zdrowie.

Sprytny typer piłkarski potrafi wychwycić takie sytuacje, i znaleźć właśnie takie spotkania, i dzięki temu nieźle się wzbogacić. Przypomnijmy, że zwycięstwo Bełchatowian z Legią miało wartość kursową około 7,00, a wygrana Swansea była wyceniana przez Totolotka na 8,70. Chyba każdy przyzna, że to naprawdę bardzo duże kursy, a jednak się udało, i to bez większego problemu!

Wspomniana sytuacja nie jest to oczywiście prawidłowością, bo trudno spodziewać się, że nagle wszyscy faworyci zaczną przegrywać na potęgę, ale jak widać zdarza się to jednak relatywnie często. Przypominamy, że nie wystartowała jeszcze między innymi liga włoska czy hiszpańska. Może warto zaznajomić się z terminarzem rozgrywek, i spróbować obstawić zwycięstwo słabeusza z o wiele mocniejszą drużyną? A nóż się uda, i będziemy się cieszyć ze sporej wygranej?

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*